Mamy za dużo zamówień – uciekaj!

Wróć do aktulaności

Czym się różni warsztat od szkolenia?

To było coś totalnie nowego!

Spakowałam ok. 30 dywaników, wsadziłam wszystko do auta i ruszyłam z Opola na drugi koniec Polski! Serce waliło jak szalone – bo to były moje pierwsze targi z tuftingiem EVER. Dwa dni pełne emocji, rozmów, zachwytów, pytań i śmiechu.

Wjazd był darmowy, więc przez halę przewinęły się setki osób – a każda z nich wniosła ze sobą jakąś cudowną energię.

Miałam ogromny stres!

(serio – cały czas miałam wrażenie, że o czymś zapomniałam), ale moment, w którym zobaczyłam Wasze twarze, usłyszałam Wasze „wow” i dostałam te wszystkie piękne słowa… no nie da się tego opisać inaczej niż: radość razy milion.

To było coś więcej niż sprzedaż.

To były rozmowy o sztuce, o pasji, o pracy rękami i sercem. Poznałam tylu cudownych wystawców – od razu poczułam, że jestem wśród swoich. I choć po tych dwóch dniach byłam totalnie padnięta – to też naładowana po brzegi. Dziękuję, że wpadliście, pogadaliście, pomacaliście, kupiliście, przytuliliście.

To dopiero początek…

Ale już wiem, że takich wydarzeń chcę więcej. Do zobaczenia gdzieś w Polsce… albo jeszcze raz w Trójmieście!