Mamy za dużo zamówień – uciekaj!

Wróć do aktulaności

Moje pierwsze tuftingowe warsztaty – spełniło się!

To było marzenie, które dojrzewało gdzieś we mnie od dawna. Chciałam stworzyć miejsce, w którym można nie tylko zrobić dywan, ale po prostu się… zatrzymać. Zapuścić się w świat kolorów, włóczek i precyzyjnej pracy z maszyną.
I w końcu nadszedł TEN dzień.
Pierwsze warsztaty za mną – i za Wami.
Z duszą na ramieniu, z milionem check-list w głowie, z zapasem włóczki i czystej ekscytacji … przywitałam pierwszą grupę tuftingowych śmiałków.
I wiecie co? To był MAGICZNY dzień.

Każdy przyszedł z innym pomysłem, z mętlikiem w głowie, ale z ogromną chęcią spróbowania czegoś nowego. Były nerwy przy pierwszym „strzale” z pistoletu, były momenty frustracji („czemu mi to samo skręca?!”) ale potem… przyszła radość.
Zaufanie do własnej ręki. Zachwyt nad samym sobą: „Serio? Zrobiłam to? Sama?!”
W ciągu kilku godzin powstały niepowtarzalne, ręcznie tuftowane dzieła. Każde inne, każde piękne. Dla mnie to było coś więcej niż warsztaty, to był najpiękniejszy dowód na to, że warto robić rzeczy po swojemu. Ja chodziłam między ramami, podawałam włóczkę, pomagałam i…
chłonęłam to wszystko jak gąbka.
Na koniec wszyscy zabrali do domu nie tylko swoje dywany, ale i ogromną dumę. A ja? Wróciłam do domu zmęczona, wzruszona i z głową pełną planów. Bo to był dopiero początek. Dziękuję, że mi zaufaliście. Że przyszliście. Że chcieliście spróbować czegoś zupełnie nowego.
Już szykuję kolejne terminy – bo wiem, że tufting wciąga na maksa!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.